Zmiana na stanowisku kierującego wrocławskim oddziałem IPN-u

Wrocławskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej kieruje tymczasowo Marta Glubiak – wynika z informacji zamieszczonych na stronie IPN. Dotychczasowa naczelniczka Oddziałowego Biura Administracyjno-Gospodarczego została „pełniącą obowiązki zastępcy dyrektora” oddziału. Przed nią przez dwa dni jednostką kierowała Olga Ziemba-Matuła, awansowana przez byłego już szefa oddziału Tomasza Greniusza sekretarka Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Czytaj dalej...

Totalny paraliż szpitala w Tarnowie

Witam, dostałem pilne skierowanie na oddział do szpitala, dowiedziałem się że nie przyjmują bo maja epidemie. W moim mieście jest 5 nowych zakażeń i 296 osób na kwarantannie, niestety szpitale spraliżowne.U mojej siostry w Biedrze mieli covida i dali rade, u mnie w robocie też, ale oni nie daja… Czytaj dalej...

Nie ma stanu klęski żywiołowej, nie ma kary za otwarcie dyskoteki

Sąd Rejonowy w Sopocie odmówił wszczęcia sprawy o ukaranie pracownicy sopockiej dyskoteki, która zorganizowała imprezę w trakcie pandemii. Uzasadnił to faktem, że w kraju nie obowiązywał stanu klęski żywiołowej, a „ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”. Sanepid zapowiada, że prawdopodobnie karę na klub nałoży. Czytaj dalej...

Rudzińska-Bluszcz rezygnuje z ubiegania się o urząd RPO. „Nie chcę brać udziału w teatrze”

Nie była to łatwa decyzja. Nie będę kandydować w kolejnej rundzie na Rzecznika Praw Obywatelskich – przekazała we wtorek mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która trzykrotnie ubiegała się o ten urząd. W sejmowym głosowaniu odrzucana była jednak przez większość rządzącą. – Chodzi nie o wybór człowieka, który pomoże nam, obywatelom, w sporach z państwem, ale o kogoś, kto przyklepie każdą decyzję władzy – oceniła na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Czytaj dalej...

Gwiazdka w lutym i zima w czerwcu. „Śnieg zmienił się w plastelinę, a myśmy leżeli pod choinką”

Jest w tych filmach coś, co wciąga i nawet w lutym chcemy sobie obejrzeć taką bajkę, bo to jest pewien rodzaj opowieści, w której są prezenty i Mikołaj – mówi o „Listach do M. 4” Borys Szyc. – Mam też nadzieję, że ten film może pozwolić widzom na wzruszenie, które jest cechą ludzi wrażliwych, a takich nam teraz bardzo potrzeba – dodaje aktor.  Czytaj dalej...