Gwiazdka w lutym i zima w czerwcu. „Śnieg zmienił się w plastelinę, a myśmy leżeli pod choinką”

Jest w tych filmach coś, co wciąga i nawet w lutym chcemy sobie obejrzeć taką bajkę, bo to jest pewien rodzaj opowieści, w której są prezenty i Mikołaj – mówi o „Listach do M. 4” Borys Szyc. – Mam też nadzieję, że ten film może pozwolić widzom na wzruszenie, które jest cechą ludzi wrażliwych, a takich nam teraz bardzo potrzeba – dodaje aktor.